UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Im mniej parkingów i aut w tym zasmrodzonym mieście tym lepiej. Pierwsze co rzuca się po przyjeździe z zagranicy to smród. W Polsce i w Elblągu po prostu śmierdzi. A z parapetu co chwila trzeba ścierać czarną sadz. Następnie to zniszczenia jakie robią auta (wiecznie zabłocone klepiska samochodowe, rozjazdy, skróty na trawnikach, rozjechane i wypaczone chodniki na których parkują lub po których skracają drogę kierowcy, olej, dziury, popękane krawężniki. .. ). Następnie to ilość aut i ich fatalny stan, głośne, brzęczące, piszczące, z czarnym osadem sączącym się z rur wydechowych. .. Przy drodze po prostu śmierdzi i zatyka. Oczywiście z czasem organizm się przyzwyczaja. Bieda i rozpacz. To nie jest żadna przemiana cywilizacyjna. To bieda mentalna Pana który podnosi swój status społeczny wraz z posiadaniem karocy. Zmiana cywilizacyjna nastąpi wtedy kiedy pojawią się auta autonomiczne, w których poruszając się nie trzeba będzie się modlić, o zdrowie swoich bliskich i o to, że za chwile może trzeba będzie oglądać ich jelita lub mózg na szybie. Przemiana cywilizacyjna będzie wtedy jak ludzie zaczną zwijać z miast ten smrodzący asfalt.
sdffff