UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Tajemnicą poliszynela są ciągłe braki kadry lekarskiej w szpitalu wojewódzkim- dotyczy to o. neurologii, chirurgii, SORu, pediatrii. Wynika to z podejścia dyrekcji, która obstawia miernych ale wiernych -a do czarnej roboty zmusza rezydentów. Nie ma koncepcji aby stawiać na jakość, chodzi tylko o to aby był ułożony grafik - a kto tam zgodził się dyżurować, czy ma jakieś pojęcie, czy jest kompetentny- to już mniej ważne. Od kliku lat odchodzą z pracy wykwalifikowani specjaliści - z wielu oddziałów. Tak jest np. w o. ratunkowym- po wymianie kadry wykonalność specjalistycznych procedur przed przyjęciem pacjenta do szpitala znacząco spadła. Odsyła się pacjentów bez założonej dokumentacji do poradni, szpitala wojskowego- byle dalej. Znajduje to odzwierciedlenie w ilości pozwów- co też jest tajemnicą poliszynela. Odchodzą z pracy również wykształceni i najlepsi do tej pory ratownicy medyczni, zniechęceni klimatem pracy. .A SOR świadczy usługi na poziomie powiatowej izby przyjęć pod kierownictwem powiatowego ordynatora i jego zastępcy - tego co mu się spieszyło bo był mecz. Dyrektor ds medycznych który obecnie dyżuruje w SOR - nie ma żadnych doświadczeń z pracy w takim oddziale - ale świetnie wpisuje się w klimat robienia dobrej miny do gównianej sytuacji. Przecież to można sprawdzić. .. Ordynator bez specjalizacji - wiem - nie musi mieć zgodnie z ustawą. Ale czy ktoś poszedłby do ordynatora kardiologii - który nie jest kardiologiem?

zorientowany/zorientowana