UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
W sumie czemu się dziwię komuś na pasach wychodzącemu zza dużego samochodu, jeżeli regularnie widuję ludzi wchodzących na pasy bez sprawdzenia, czy nie zbliża się samochód. Na szczęście takiego nieprzytomnego pieszego widać z daleka i można to przewidzieć i się przygotować. Tutaj niestety wtargnięcie zza dużego pojazdu, kiedy kompletnie pieszego nie widać, może nie dać szans na skuteczne hamowanie. Przy prędkości 40 km/h zanim kierowca naciśnie hamulec, przejedzie około 8m. Drugie tyle pokona w trakcie hamowania. I właśnie na takie okazje mam rejestrator na przedniej szybie. Mam takie "ulubione" miejsce na Fromborskiej na przejściu przy Biedronce, gdzie zza ruszającego autobusu w kierunku Królewieckiej często trafia się bezmyślna niespodzianka na pasach.
~thag