UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
Na obrzeżach Elbląga (okolice Gronowa Górnego) ten problem jest jeszcze większy. Ostatnio poszłam na spacer z psem, spuściłam go ze smyczy i już po chwili kleszcze po nim dosłownie chodziły. Spacer (około 25 minut w tym tylko kilka, w których zwierzak miał okazję wejść w wyższą trawę) skończył się tym, że znalazłam na krótkowłosym psiaku kilkanaście kleszczy. Teraz praktycznie codziennie pies przynosi ze sobą "pasażera na gapę", chodząc jedynie po chodniku i krótkiej trawce obok. Nie działają ani krople zakupywane u weterynarza, ani tak bardzo rozreklamowana obroża (kosztująca ponad 100 zł).