UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Na optymistach pływaliśmy za dzieciaka w basenach jachtowych. Tak się stawiało pierwsze kroki. Później "rejsy" Kanałem Jagiellońskim na Nogat. Po drodze mijało się barki i wodoloty. To był początek lat 90.A teraz nic się nie dzieje, bo "nasze" przystanie to grupa leśnych dziadków w zamkniętym kręgu wzajemnej adoracji, którzy już zapomnieli co to znaczy kultura żeglarska. A miasto za nasze pieniądze buduje im infrastrukturę. Na Bryzie to już inkubator firm się zrobił. Wstyd i hańba. Na Wodniku też brak słów. Wstyd, że Urząd Miasta na to pozwala. Pan Wcisła też mógłby się tym zająć. Pamiętajcie o młodych, zwłaszcza w tych czasach gdzie wartości wpajane przy takim sporcie są zapomniane coraz bardziej.

szekla