UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Znam takich co zbierają już chyba wszystko. Od zegarków, aż po gary. Co wyjście na rynek, albo giełdę kolekcjonerską to kolejna siata klamotów i uszczuplona zawartość portfela. Kolekcjonerstwo-zbieractwo to choroba, ale na szczęście uleczalna. Lepiej wziąć kijki i pójść do Bażantarni niż wiercić się w łóżku bo beret ryje kolejny 'okaz', którego nie mamy w kolekcji!

marcin2016