UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
cd "Można by zatem zaproponować inne kryterium: kandydat powinien z poczucia przyzwoitości ocenić, czy się nadaje do pełnienia funkcji reprezentanta. Chyba żartuję. A zatem, ponieważ reprezentanta wysuwa partia polityczna, to my, obywatele, nie mamy z tym nic wspólnego. To tak, jakbyśmy musieli kupić kilo jabłek, a wszystkie są mniej lub bardziej zgniłe. Wybieramy te mniej zgniłe - ale co to za sukces? Sprawa jest dramatycznie poważna. Nie przekroczymy granic roztropności, jeżeli powiemy, że los demokracji zależy - między innymi - od restauracji czy zbudowania na nowo funkcji reprezentanta. Skoro wiele współczesnych ruchów społecznych czy też partii zupełnie odmiennych od dotychczasowych tak bardzo nie chce zaakceptować obecnego stanu reprezentacji, to można sobie wyobrazić, że pojawią się inne formuły, dotychczas niestosowane, bardziej wspólnotowe. A partie polityczne - o których za tydzień - oddalimy na śmietnik historii. "
AMalejużniekoniecznie