UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jak wiele rodzin przeklina do dzisiaj wyklętych za zamordowanie ich bliskich, bo był sołtysem, milicjantem, Żydem, żołnierzem. .. .bo byli Polakami, którzy nie chcieli już wojny. Byli ludźmi, którzy już nie chcieli stosować argumentu siły, karabinu, bagnetu. .. .. przemocy. Tak zachowywali się Czesi, Słowacy, Węgrzy, Bułgarzy i inne narody, które wyżej stawiały pokój niż jakąkolwiek walkę, brutalną przemoc choć powojenna rzeczywistość nie zawsze im odpowiadała. Kierowały się zdrowym, człowieczym rozsądkiem. Rozsądek to pojemne słowo. Zabrakło go naszym wyklętym przez wielu przeklętymi zwanych. Nie wolno tak cynicznie relatywizować zbrodni, a czczenie zbrodniarzy ( o ich zbrodniach przecież wiemy), i to wobec młodzieży, jest po prostu głupotą. Głupota jest zawsze następstwem emocji a nie racji. Nasza historia jest dramatyczna, gdyż wiele w niej emocji. Powtórzę raz jeszcze: relatywizowanie zbrodni pod sztandarem patriotyzmu jest czystym szowinizmem, jest zachowaniem emocjonalnym, a więc głupim, a głupoty chwalić nie można, powinna być ona zawsze i wszędzie wyklęta.