UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Stuknij w stół a nożyce same się odezwą. Widać to był ten jeden z dwóch pobytów na meczu. Skoro dziadek nie używa kompa to sprawa jest jasna jak słońce. .. :) Szanowny kolego lub koleżanko - z całą pewnością i ja słyszałem OSOBIŚCIE (jak wiele innych stojących po bilet przy kasach) utyskiwania - jak się domyśliłem z rozmowy - dziadka, który skarżył się na klub i wszystkich dookoła w dość napastliwej rozmowie z jednym z działaczy klubu, w tłumie, przy kasach i słuchałem tego ze smutkiem i zdumieniem. Kim był nie wiem, ale słyszałem jak mówił o swojej wnuczce, która podobno "gra" w STARCIE i "pojechał" po klubie i nie tylko. Zarządowi też się dostało. Nie wiem co było dalej bo słuchać tego było przykro. Poszedłem na mecz. Co do młodego ducha to chyba nie byłeś na meczach, bo ducha mamy bardzo młodego, a trener daje pograć praktycznie każdej zawodniczce na ławie. .. Tak czy inaczej proponuję skończyć tę dyskusję i przestać karmić malkontentów. Wszystkim młodym zawodniczkom życzę więcej pokory i potu na treningach oraz piątek w szkole, a dziadkowi życzę powrotu do zdrowia. .. i zdrowszego spojrzenia na sukcesy wnuczki, która bądź co bądź "gra" w jedyny z najlepszych zespołów Superligi w Polsce. Już to powinno być dla niej ogromne wyróżnienie. .. i powód do dumy! Na większe sukcesy i kasę przyjdzie jeszcze czas. Najpierw pot i szkoła! :) Miłego dnia.
Zdumiony