UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Marsz sytych. Patrząc na zdjęcia uczestniczących w manifestacji tzw. Komitetu Obrony Demokracji polityków, dziennikarzy i celebrytów, tak właśnie można by ją nazwać. Marsz sytych, nieumiejących zaakceptować rzeczywistości, w której zostali oderwani od stołków, pieniędzy i wpływów. Skończyło się dla nich osiem tłustych lat, więc postanowili poprzez manipulację częścią obywateli urządzić w Polsce awanturę. Powód jest prosty: demokracja jest wtedy, gdy oni są u władzy, więc teraz, gdy ją stracili, muszą wmówić obywatelom, że demokracja się skończyła. Oni nie idą sami, z nimi idą ludzie, którzy dali sobie wmówić, że złamanie konstytucji przez PO przy obstawianiu składu Trybunału Konstytucyjnego to był drobiazg, ale gdy PiS tę decyzję unieważniło, wówczas już jest skandal. Ludzie, którzy jeszcze nie zrozumieli, że są dziś tak samo wykorzystywani, jak byli przez osiem lat rządów PO. Odebrano im emerytury, wydłużono wiek emerytalny, podwyższono podatki. Mimo to oni dziś razem z politykami PO i jej kopią, Nowoczesną, maszerują w obronie nowego świętego – sędziego Andrzeja Rzeplińskiego.