UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Dzień targowy "ryneczek" podróż tramwajem: przed przystankiem na Broniewskiego słychać dzwonek ostre szarpnięcie hamowanie biegną na czerwonym bo trzeba zdarzyć na ryneczek. Przystanek przed konopnicka powtórka dzwonek szarpnięcie i hamowanie biegną na czerwonym bo trzeba zdarzyć na ryneczek. Przystanek C. H. Ogrody dzwonek szarpnięcie i hamowanie znowu to samo z tym ze już nie biegną tylko idą na czerwonym jak po łące (tam nie wiadomo po co kilka tysięcy wydali na sygnalizatory bo nikt nigdy na nie nie patrzy) no i w końcu upragniony rynek wysiadają tramwaj rusza i znowu dzwonek szarpnięcie i hamowanie tramwaj stoi po środku skrzyżowania ma zielone czemu nie jedzie ? Bo z przeciwnej strony z drugiego wysypał się tłum i stoi na torach i słychać w tle krzyki "czego dzwonisz na chodniku stoję. Hmm od kiedy tramwaje jeżdżą po chodniku ? Jak nie ma asfaltu tzn ze to nie ulica na to wygląda i tak jeszcze kilka razy do dworca ale dotarłem żywy święte krowy też. Ludzie prowadzący te maszyny muszą mieć nerwy ze stali bo zatrzymać kliku tonowy samochód a kilkudziesięciu tonowy tramwaj to wydaje mi się spora różnica.
pasażer