UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

po pierwsze - nikt z obecnych w urzedzie nie "wrzucał" hadlówki do informatyków, bo ich tam nie było, zapomnieliście, kto tam wówczas zarzadzał. Po drugie - ochoczo tam pan dyrektor poszedł. Wreszcie może skończy się "mydło i powidło" wszędzie. Gdyby byli w oświacie wówczas ci liudzie, to z pewnością takie "kwiatki" nie powstałyby.