UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
"Około 10 dni po ataku 11 września udałem się do Pentagonu, zobaczyłem Sekretarza Obrony Rumsfelda i Zastępcę sekretarza Paula Wolfowitza, zszedłem na dół zobaczyć się z ludźmi w Polączonym Sztabie Dowodzenia i jeden z Generałów podszedł do mnie i powiedział, że muszę z nim porozmawiać. "Właśnie podjęliśmy decyzję o tym, że rozpoczniemy wojnę w Iraku". To było w okolicach 20 września. Odpowiedziałem: "Jedziemy na wojnę do Iraku? DLACZEGO?" Odpowiedział: "NIE MAM POJĘCIA. Może nie wiedzą co mają zrobić". Zapytałem: "Czy znaleziono jakieś nowe powiązania pomiędzy Saddamem a Al-Kaidą?" - "NIE, NIC NOWEGO SIĘ NIE POJAWIŁO W TEJ KWESTII. Po prostu podjęliśmy decyzję ataku na Irak. Myślę, że nie wiemy co zrobić z terroryzmem, ale mamy przecież dobrą armię i możemy przejmować kraje. Jeżeli masz w ręku młotek, to każdy problem wydaje się być gwoździem". Parę tygodni później zobaczyłem się z nim ponownie, w tym czasie bombardowaliśmy Afganistan. Zapytałem go: "Czy nadal wchodzimy do Iraku?" On odpowiedział: "O, jest jeszcze gorzej!" Schylił się i wziął coś z biurka, i powiedział: 'Właśnie dostałem to z góry z sekretariatu Sekretarza Obrony. To jest notatka opisująca fakt, że przejmiemy 7 państw w przeciągu 5 lat. Zaczynając od Iraku przez Syrię, Libam, Libię, Somalię, Sudan kończąc na Iranie". - Wesley Clark, były naczelny dowódca sił zbrojnych NATO, wypowiedź z 2007