UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Pół roku temu przeprowadziłam się z moimi 2 psami do Elbląga. Do bloku. Jeden z moich psów jest schroniskowcem i ma problem z adaptacją w nowych miejscach. Wiem o tym bo jestem świadomym właścicielem czworonoga, który przeszedł podstawowe szkolenie, ma codziennie minimum 3 godziny spaceru. Moim zdaniem kultura osobista wszystkich ludzi jest podstawą funkcjonowania społecznego. Wprowadziwszy się wydrukowałam karteczki, na których informowałam, że wprowadziłam się z psami, że jeden z nich będzie prawdopodobnie szczekał przez pewien czas po moim wyjściu do pracy przez około 2-3 tygodnie, zanim się nie przyzwyczai. Sąsiadka obok, którą poznałam pierwszą była w głębokim szoku, że coś takiego zrobiłam. No i ogólnie wszystko poszło jak z płatka. Ostatnio na klatce otwierają się drzwi i pani starsza do mnie wrzeszczy, że kundle moje szczekają. Zdębiałam. Ale mówię - no może coś jednak zrobiłam nie tak w przyzwyczajaniu. Postawiłam kamerę za kilka dni i sprawdzam czy szczekają. Owszem. Mniej więcej co godzinę ktoś puka do drzwi i dzwoni dzwonkiem. .. Raczej mnie nie dziwi, że psy szczekają, a ja zaraz będę miała sprawę, że moje psy zakłócają spokój. .. Kolejnym krokiem dla mnie jest zdobycie pozwolenia na monitoring przed drzwiami z administracji - będę wiedziała do kogo pukać i dzwonić co godzinę od 1 w nocy rozpoczynając. .. Nie no żartuję z tym dzwonieniem, ale na pewno porozmawiam z tymi życzliwymi sąsiadami, którzy ewidentnie nie mają problemów, więc próbują je sobie stworzyć.

szalonapsiara