UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
Autor tekstu opisał smutne rzeczy alejakie prawdziwe. Z koniecznosci musiałam ojca umieścić mojego ojca w DPS na Toruńskiej w Elblagu. Jak przywiozłam tam mego tatę, zebrała sie grupa chyba z 7 osób, każdy go ogladał, pytał mnie o dokumentacje lekarską. Mój tata w dniu przyjecia był osoba chodzącą, rehabilitant opowiadał jak będzie usprawniany. Po tygodniu mój ojciec już nie wstawał z łózka, odleżyny na piętach były nie opatrzone. Chorób somatycznych nie miał, tylko otępienie. Nie był rehabilitowany, nie zawsze był czysty, buzia ubrudzona jedzeniem. Człowiek leżący nie ma szans na przeżycie w osrodkach do tego powołanych. Mój tato zył w Niezapominajce w Elblągu tylko 45 dni. Umarł. Nadzieja na opieke w takim osrodku też umarła.
astra22