UWAGA!

[X]

Komentuj korzystajÄ…c ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj siÄ™ kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Tytuł artykułu mówi wszystko. Czy pani autorka pochyliła się nad potrzebującym człowiekiem? Przecież był tylko pijany. A miał trudności z poruszaniem się. Sama pani stwierdziła, że upadł dokładnie na środku ulicy! W każdej chwili coś go mogło przejechać! Stąd moje pytanie: co pani zrobiła do czasu przyjazdu karetki? W jaki sposób pomogła potrzebującemu? Odpowiem: w taki, jak to zwykle ma miejsce. Dzwoniąc na numer alarmowy, a potem szkalując ratowników. Najłatwiej szukać sensacji, stojąc z boku i oceniając pracę innych. A może tak użyć dwóch tik-taków, które posiada pani w miejscu mózgu i zadać sobie pytanie: po co karetka ratownictwa medycznego do upojonego? Czy nie należy najpierw zainteresować nim Straży Miejskiej? Przyjadą, ocenią, a w razie potrzeby - wezwą ratownictwo. A tak - naprawdę potrzebujący pomocy medycznej czekają godzinę, bo nie ma wolnego zespołu, bo czeka na zabranie pijanego bezdomnego do wytrzeźwiałki. Który zresztą wyjdzie, jutro położy się na trawniku albo skwerze i znowu dobra samarytanka wezwie pogotowie. .. Ludzie, myślcie! A przede wszystkim, zanim skrytykujecie pracę innych, sami podejdźcie i zróbcie coś!

stephentargaryen