UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

To zadziwiające, że ogromna populacja urnochodów przeszła poważna metamorfozę i przeistoczyła się z towarzysza szmaciaka w klepacza paciorków i wiernego parafianina, – co zdecydowanie tłumaczy upadek czerwonych na polskiej scenie. Zadziwiająca jest także forma istnienia białka partyjnego, która w polskim realu kojarzy mi się zawsze z gnidowatym charakterem istnienia, magielniano-rynsztokowymi aferami i prymitywem wyobrażeniem realu jak i jego realizacją. A na tym wszystkim wyrasta jak po deszczu ideologia równoległego realu pozbawiona jakichkolwiek prawideł ekonomicznych jak i gospodarczych. Największe bzdury kupowane są jak ciepłe bułki i infantylno-ignorancka armia wyzwalaczy „sponiewieranych” bryluje na salonach i mediach a tłuszcza wyje z zachwytu. I co by nie opowiadać o niemocy twórczej obecnie funkcjonującej władzy krajowej jak i samorządowej nie widać jakichkolwiek oznak naprawy tego stanu permanentnej niemocy – wszak ruch w interesie lub interes w ruchu pojawia się jedynie w obliczu urny wyborczej, ale też tylko w tej formie dość okrojonej - dla maluczkich w wersji kabaretowej.

AMalejużniekoniecznie