UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Działalność i praca w sektorze pozarządowym to bardzo trudne zajęcie. To nie jest praca w budżetówce, nie zawsze jest ciągłość płac. Żeby nauczyć się pozyskiwać finanse na projekty potrzeba naprawdę dużo czasu, czsem trwa to lmiesiącami i latami. Często sprawdza się zasada, że dopiero 3 projekt może zaowocować otrzymaniem finansowania. Mam porównanie do innych sektorów, to jest naprawdę ciężki chleb. Ale najlepsi zyskują ogromne doświadczenie w dalszej pracy zawodowej. Praca w III sektorze wymaga określonych cech, ale i wiele cech kształtuje. Jak można mieć pretensje do osób, które swoją wiedzę i doswiadczenie wykorzystują właśnie w III sektorze ? Zabłysnąć tu jest stosunkowo łatwo, ale utrzymać się - to już wyższa szkoły jazdy. Czego tu zazdrościć ? Że ktoś posiadł w większym stopniu umiejętności dotyczące pozyskiwania kasy na swoje pomysły ? Każdy może, to sektor otwarty dla absolutnie wszystkich. Czasem się zastanówcie, co piszecie. Jak zwykle najłatwiej jest krytykować.
Żuławiak