UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Moim zdaniem, w Elblągu jest trudniejszy dostęp do kultury niż w mniejszych miastach jak np. Ostróda czy Malbork. Elbląg jest od nich kilka razy więcej, a domów kultury wcale nie ma kilka razy więcej, czyli w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców jest mniej. Chodzi o taką kulturę bardziej powszechną - nie tak że zaprasza się artystów z daleka na występ, ale tak że u nas kształci się młodych artystów w różnych dziedzinach. A nawet nie koniecznie to że się ich kształci, ale że daje się im warunki do własnego rozwijania swoich pasji. Dlatego uważam, że powinno się wykorzystać np. gimnazja lub licea aby przy nich powstawały osiedlowe ośrodki kultury, dostępne nie tylko dla uczniów w wieku szkolnych ale i dla starszych uczniów z innych szkół oraz dorosłych w odpowiednich sekcjach, którzy się zapiszą. Jeden centralny dom kultury (czyli CSE Światowid) to za mało i za daleko od osiedli.
z11