UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Do Rosji wyjeżdżam raz na dwa/trzy miesiące. Tankuję paliwo do baku samochodu i 10 litrów do kanistra. Paliwem nie handluję. Papierosów nie kupuję. Znam rosyjski i się nim posługuję w rozmowie z celnikami rosyjskimi. Nigdy jeszcze nie dałem im "wziatki" czy ładniej brzmiącej "prowizji" (łapówki) chociaż kilkakrotnie dali mi do zrozumienia, że powinienem ją dać. Pewnie bym ją dawał dla "świętego spokoju" ale na kioskach, w których urzędują owi, wyżej wspomniani rosyjscy urzędnicy widnieją informacje zakazujące tego typu praktyk - a łamać prawa celnego federacji rosyjskiej nie mam zamiaru. Kilka miesięcy temu wysłałem w tej sprawie odpowiedni mail na adres Konsula Generalnego FR w Gdańsku i do tej chwili odpowiedzi nie otrzymałem. Ostatnio celnik w w Mamonowie/Gronowie, gdy mu nie dałem owej prowizji poinformował mnie, że nie mogę wozić dodatkowego kanistra i tankować do niego 10 l paliwa. Podobno od tego roku zmieniły się przepisy celne Rosji. Wiem, że tak nie jest ale próbował mnie zastraszyć. Sądzę, że gdyby wszyscy wjeżdżający do Rosji Polacy postępowali podobnie jak j, nie byłoby problemów z łapówkami dla rosyjskich celników a sami Polacy byliby przez nich traktowani z większym szacunkiem i respektem. A jak zachowują się Polacy na granicy, pod sklepami Duty Free czy na stacjach benzynowych ? - sami wiecie i widzicie. Więc w pierwej należałoby spojrzeć na samych siebie. Z poważaniem, mieszkaniec Elbląga.

mieszkaniecElbląga