UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Drodzy czytelnicy. Jak zwykle racja jest po obu stronach. O zwierzęta trzeba dbać, ale głownie o dzikie. Koty wolnozyjace w ilości 2-3 szt.a na osiedle to nie jest problem. Ale z tych 2-3 kotów po dwóch latach zrobi się 15. Starsze Panie z troska dokarmiają je wiec te niempołuja. Nie ma wiec z kotów żadnego,pożytku, a kiedyś nie było myszy i szczurów jak teraz. Walczy się o oczyszczanie trawników i chodników z odchodów swoich domowych uciech a koty wolnozyjace zostawiają to wszędzie tylko nie w miejscu gdzie śpią i jedzą. Nie mozna tez wspomnieć o zapachu latem i o tym ze w kocich dochodach znajduje się bardzo wiele świństw dzięki którym możemy poważnie zachorować. A dla tych którzy maja dzieci dopowiem tylko ze koty załatwiają się w piaskownicach gdzie potem bawią się małe dzieci. Kotów wolnozyjacych schronisko tez nie przyjmie. Wiec reasumujac moim zdaniem jeżeli chce ktoś się zając tymi kotami to niech zabierze je do swego domu i tam trzyma.
Chyba rozsądny