UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Ten mecz był bardzo dziwny jak by grały w strojach Startu 4 różne zespoły. Pierwsze 10 minut grała EKS porażka, następne 20 minut to już występ EKS dogonimy. Po przerwie wszedł na parkiet i przez 10 minut grał EKS terminator - no i te 10 minut podobało mi się najbardziej, wszystko wychodziło zaczęły się szybkie kontry i zawodniczki jakby przejrzały na oczy i zobaczyły że nie grają same. To niestety szybko się skończyło i ostatnie 20 minut meczu na boisku zobaczyć można było EKS brak kondycji. Cieszę się ze zwycięstwa, pewnie gdyby Lisek grała było by ono bardziej imponujące. Chciałbym następnym razem, przy podobnym wyniku zobaczyć jeden organizm grający na parkiecie dobrze, płynnie z głową i zespołowo bo tego szumnie zapowiadanego przez trenera "zgrania" jakoś nie widać.
JiL