UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Co roku. Jak co roku łzy zasłaniają mi oczy kiedy to cmentarną aleją zaczynam kroczyć w około złote liście cisza dookoła patrzę na zdjęcia tych co odeszli każde swym wzrokiem bliskich woła. Tłumy w około płoną znicze wzrok przyciągają złociste chryzantemy i tylko drzewa obdarte z szat stoją jak totemy. Jakże smutno tu cicho i ponuro słyszę tylko jak pękają rozgrzane znicze i tylko oczy czerwone od łez wzruszenia tłumy wielkie których nie zliczę. Ciągle posuwa się marsz żywych ktoś stawia świeczkę lub piękne kwiaty uroni łezkę nad grobem matki brata siostrzyczki oraz taty. A nad cmentarzem sina mgła niczym woalem zakrywa nasze twarze dziś jak co roku składamy zmarłym hołd w podświadomości widzimy ich twarze. Czasami myślę że słyszę matki głos kiedy tak patrzę na te piękne kwiatki bardzo kochała złociste chryzantemy to ulubione kwiaty mojej matki. A marsz żywych ciągle trwa i morze zniczy bez końca płonie na pożegnanie wszyscy żegnają się i z znakiem krzyża składają dłonie. Henryk Siwakowski Elbląg 30.10.2014.