UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

O ile mi wiadomo Macierewicz nie był ministrem tylko zwykłym posłem. Nie miał więc takich pełnomocnictw jak Kopacz. Nie było potrzeby, by zostawał w Smoleńsku. Na miejscu był przeciez minister i szef kancelarii premiera Rzeczypospolitej. To oni mieli się wykazać, a jak to zrobili wiemy. W Polsce był bardziej potrzebny. Zafundowano nam przecież zamach stanu, przejęto wszystkie instytucje i urzędy. Niestety nie zdążył temu zapobiec, bo sytuacja rozwijała sie w zastraszającym tempie. Zanim wrócił wszystko zostało juz pozamiatane.