UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Przykra sprawa, trzeba było cicho siedzieć u notariusza i nie byłoby sprawy. Zdjęcie ilustrujące tekst wskazuje, że pani zagospodarowała werandę jako rozszerzenie "ślepego" pokoju. Sama to przyznaje między wierszami - usunięcie drzwi, ogrzewanie - do tego wstawienie mniejszych plastikowych okienek (koszmarnie wyglądających w porównaniu z tymi poniżej) itd. Także rozumiem żal z powodu wyższej ceny mieszkania, ale pretensje można mieć tylko do siebie.

kasaki