UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Dziś na parkiecie obejrzeliśmy widowisko w którym udział wzięły Sylwia Lisewska oraz Justyna Borkowska (mecz życia), poza nimi w powyższym meczu udział wzięły również inne zawodniczki jednak niewiele wniosły do tego spotkania (a powinny) Asia W miała kiepski początek w drugiej połowie też nie błyszczała, Szymek kompletna klapa, Monika A, Agnieszka W, słabiutko poniżej poziomu. Kinga G no mimo całej sympatii i jej zdolności nie dała rady (zmęczenie? jesienna deprecha?) No i nasza "gwiazda" pani Kołodziejska, naprawdę nie wiem jakie układy trzeba mieć z trenerem który widząc słabszy moment gry i to że jest problem z koncentracją zmienia Kingę a pozostawia wyraźnie mniej dysponowaną Kasię. Panie trenerze może za nisko pan siedzi i z dołu nie widać z trybun widać tą niemoc i to że nie gra zespół tylko 3-4 dziewczyny (i to w najlepszych momentach) To że ktoś gra/grał/będzie grał w reprezentacji RP to nie znaczy że musi w Starcie grać przez 60 minut po pierwszych 10 widać już że trzeba człowiekowi dać odpocząć! Po to w wakacje "wzmocniliśmy się" żeby teraz było z kogo wybierać! Panie Parecki może i jest pan świetnym trenerem bramkarek (widać że Borkowska robi postępy) ale bramkarki nawet najlepsze meczu nie wygrają. Za brak odwagi przy kończeniu akcji może i odpowiada zawodniczka ale za rozegranie akcji, za grę kombinacyjną to powinno być wytrenowane. Masz pan u mnie minus za ten dzisiejszy mecz.

JiL