UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Lęk przed utratą władzy, chęć jej zdobycia doprowadza do sytuacji, gdzie wszyscy boją się choćby rozmawiać o trudnych sprawach. Słuszne zamiary likwidacji bazy czy sprzedaży MPO są ukrywane bo stracić można wyborców. Trzeba właśnie rozmawiać o prywatyzacji firm budżetowych. To bardzo trudne sprawy i należy je poprzedzić dyskusją o korzyściach, zagrożeniach i edukować ludzi. O tym cała gminna rozsądna Polska dyskutuje ale nie w Elblągu. Jeżeli celem jest władza i trwanie a nie rządzenie i dobro mieszkańców – to Panowie z PiS, PO czy SLD - dalej ani mru mru o prywatyzacji. Wybory wygrywa się w Elblągu głosami mieszkańców ciągle żyjących w innej gospodarczej epoce. O wyniku i ocenach zadecydują taśmy, Smoleńsk a Tusk być może Wisłą popłynie. Mieszkańcy Elbląga ( ci nie łapiący się na prace w budżecie) z głodu, być może popłyną Dzikuską. Dzięki Wam lokalni politycy. Cynizm czy coś innego? Czerwony