UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
To, ta wyśmiewana i ośmieszana lektura obowiązkowa uczyniła z wielu, że jeszcze coś wiedzą i czują. To lektura obowiązkowa, a może właściwszym słowem jest użycie słowa niezbędna, konieczna. To lektura szkolna spowodowała, że wielu z Nas pokochało książkę i uczyniła ją niezbędną i dozgonną w naszym życiu. Książka była drogowskazem do teatru i zrozumienia czym jest kultura. Bo przecież wszystko, co Nas otacza to kultura. Martwić musi jedynie, że ludzie skądinąd niegłupi mówią rzeczy, tak niepoważne i zadziwiające. To wszędobylska maniera wszechwiedzących, ale mylących się w diagnozowaniu zjawisk występujących w kulturze. To próba generalizacji i upowszechnienia tezy, że jest dobrze i wszystko jest tak jak powinno być. Nieprawda. Człowiek prosty też ma smak i bez trudu rozpozna, to co dobre, tylko dobrym winem nie ma kto Go częstować. Najgorsze jest to, że ludzie są mniej wymagający i bierni, Tolerujący żenujące zjawiska szumnie zwane wydarzeniami kulturalnymi. Dlatego czasem tęsknię za okresem w którym rzucony pomidor na scenę w pseudo artystę był najlepszą recenzją. Rada jest jedna pora włożyć do lamusa wspominki, opowiastki i zacząć zapraszać Twórczych Artystów. Ludzi rozwijających się, a nie zwijających swój dorobek twórczy. No i bez przewodników pogubionych już dawno w gwarze własnych słów, ale za to coraz mniej Ich rozumiejących słuchających.