UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
Pozwole sobie wtracic slowko. Jezeli polskie zwiazki zawodowe, tak jak szanowny przedmowca powiedzial, staraja sie "o ciple posadki w Brukseli", to pozwole sobie wyrazic nadzieje, ze moze tam w koncu czegos sie naucza. Przede wszystkim tego "wypinania sie na wszystkich". Jak co niektorym wiadomo, dane mi bylo zyc na zachodzie. I poswiadczyc moge wlasnym doswiadczeniem, ze tu zwiazki zawodowe nie wypinaja sie na nikogo, a wrecz przeciwnie. Moze wiec te posadki w Brukseli na cos sie przydadza? Moze czegos w koncu polscy zwiazkowcy naucza sie od tutejszych? Czy jednak beda mieli wystarczajaco duzo sil i srodkow, by wprowadzic je na polskim gruncie? Watpie...jezeli ciagle bedzie sie im tak klody pod nogi kladlo.
Alicja