UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Byłem święcić pokarm w kościele na ul. Częstochowskiej. Żałosny ksiądz grzmiał, że nie wolno się żegnać podczas święcenia, chyba że ktoś ma na nazwisko jajko. Błazen mi mówi co mam robić i jak mam odbierać Boga. Takie prymitywy nie są mi potrzebne.

jandy