UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Pozwolę sobie dołączyć do dysputy, bo akurat nie mam nic lepszego do roboty. Zresztą w tej rubryce, pośród szanownych kolegów twórców i literatów czuję się nad wyraz komfortowo, a atmosfera wypowiedzi jest przaśna, czyli taka jak lubię. Otóż przyznaję się, w Mjazzdze zdarzają się koncerty słabsze, nie trafione, gorzej nagłośnione. Ba, pamiętam co najmniej dwa totalnie beznadziejne. Korzystając z okazji, że dorwałem się do mikrofonu chciałbym jednocześnie nadmienić, że niedawno będąc przypadkiem w kościele słyszałem słabsze kazanie, dzieci moich znajomych dostają czasem słabsze oceny, a ostatnio w warzywniaku na rynku koło czołgu pani sprzedała mi totalnie słabego kalafiora. Jednocześnie zgodnie z obowiązującą linią napawa mnie niesmakiem, że na portalach można czasem przeczytać słabsze artykuły, a redaktorzy, o zgrozo, zamiast wystawić tyłek do srogiego, ale zasłużonego wysmagania batogiem mają czelność poprawić wytknięte błędy! Ponoć zdarzają się czasem nawet jakieś słabsze komentarze, ale to chyba jakaś bezczelna wraża propaganda i niecna dywersja. Kamraci, bądźcie czujni. Metr, nasz doskonały wzorzec i do tego z Sevres póki co jest niewzruszony, ale nigdy nie wiadomo, licho nie śpi. .. Proponuję, by pierwszy wartę objął Nadszyszkownik Kilkujadek. Niech żyje Szuflandia! Dziękuję. Już mi lepiej. Dobranoc się z Państwem.
WojtekM-wiczznaj.szefzbaru