UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Drogi Anonimie dziękuję za krytykę ale pamiętam że głowa służy też do strzyżenia a czasami do rozbijania muru. Był taki czas w moim życiu że miałem trzy psy i dla mnie przysłowie o przyjacielu człowieka to jak katechizm. Jeśli ktoś chce wyrugować psy z naszego otoczenia bo te " srają i sikają" to pora " uciąć mu głowę" za głupotę. Nie zmuszam byś Pan moje komentarze czytał lub rozumiał ale nikt mi nie będzie bronił iść z psem na spacer. A i te smycze z kagańcami to też nieprawda / jedno z tych zabezpieczeń jest konieczne w komunikacji miejskiej / natomiast nie w przestrzeni zielonej. Właściciel odpowiada do swojego psa i jeśli chce mu dać luz i puszcza ze smyczy to jego prawo i jego ryzyko. Ja niemal nigdy nie wychodzę z psami na smyczy i śmiało powiem że pies przyzwyczajony do takich spacerów zachowuje się bardzo grzecznie i sam pilnuje gdzie idzie i jak idzie a o " sraniu" na chodniku nie ma mowy. .. .
MariuszLewandowski-Fc