UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Jak zwykle pachnie zadupiem myśli, pragnień i wykwitów urojonego realu wykwitłego na zebraniach czerwonej braci i w kruchcie kościelnej. Jak trzeba być ograniczonym, aby nie przyjmować do wiadomości autentycznych, historycznych faktów z życia tego miasta, które w epoce jedynie słusznej zjechało po równi pochyłej swej potencji do poziomu marnej mieściny bez polotu i jakichkolwiek perspektyw, bo nie wspomnę już o menażerii wodzów tworzących ten krzywy real przetrwania.

Aborygen