UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Mieszkam przy ul. Sadowej, jesienią zainstalowałam przy oknie karmnik do którego wsypałam ziarenka dla małych ptaszków, powiesiłam też słoninkę dla sikorek. Do dnia dzisiejszego nie pojawił się żaden mały ptaszek. Do karmnika próbują dobrać się duże ptaszyska typu rybitwy, alki oraz wrony i gawrony. Zaczynam się obawiać, ze przez te wielkie ptaszyska, które dają sobie radę w każdych warunkach pogodowych małe ptaszki mają małe szanse na przeżycie. Jest mi przykro, że nie mogę cieszyć oczu jak wróbelki i sikorki cieszą się jedząc przygotowaną dla nich karmę.