UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Mój Ojciec był "Żołnierzem Wyklętym". Jestem z tego dumny. I nie życzę sobie, aby rzecznikami jego pamięci, a także pamięci pozostałych "wyklętych bohaterów", byli kibice spod znaku "Olimpii". Z głębokim niesmakiem obserwowałem na jednym z meczów, wywieszony, na kolanie wypisany, baner o treści: "1.VIII. 1944r. Pamiętamy. Cześć Bohaterom". A potem stek najgorszych wulgaryzmów, nazwanie których rynsztokowymi, byłoby obrażaniem rynsztoka. Tak właśnie kibice, nadal MOJEJ "Olimpii", czczą pamięć bohaterów. Wiem, że to co napisałem, nie będzie miało wpływu na dalsze "patriotyczne" pomysły tej grupy ludzi. Ale nie mogę wyjść z podziwu, że Pan Mateusz Kosiński, który megalomańsko uzasadnił swoje stanowisko, nadal, mimo studiów na zacnej, także mojej byłej uczelni, nic nie zrozumiał i nadal podpisuje się pod chorymi pomysłami biało-żółto-niebieskich. No to Panie Kosiński, zgodnie z zapowiedzią, spraye i farby w ręce i do murów, najlepiej tych z nowymi elewacjami.

paterek