UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
To nie wina " załamania koniunktury w latach 2012/2013 ". Po prostu złe zarzadzanie. Zaopatrzenie było marne, wysokie ceny. Jak potrzeba było zrobić konkretne zakupy to od kilku lat trzeba było jeździć do Praktikera, Obi, Leroy Merlin czy Castoramy. Ostatnio doszła nawet Jula. I jakos sobie radzą majac miedzy sobą konkurencję. Nomi nie miała konkurencji / no może Mak Chemia /. Moze to własnie przyczyna kłopotów ? Czekamy na inna budowlaną "sieciówkę ".