UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Przeraża mnie podejście pod tytułem : "Jeszcze nic się nie stało" - albo reagujemy wcześnie i stanowczo, albo o wychowaniu nie ma mowy. Żadne przejścia w patologicznej rodzinie, ani też burza hormonów nie powinny tłumaczyć pastwienia się nad innymi. I niestety wiek nie ma tu nic do rzeczy. Każdy z nas ma za sobą jakieś traumatyczne przeżycia, więc zgodnie z takim tłumaczeniem powinniśmy jak jakieś zwyrole biegać po ulicach i kraść, gwałcić, mordować i robić wszystkie inne NIEWYBACZALNE rzeczy pod płaszczykiem złych, ale niezawinionych emocji. Swoją drogą uważam, że również rodzice nastolatka powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności - to oni odpowiadają za jego wychowanie i za to, że był pod wpływem środków odurzających.