UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Nie znam Pana Bartona, znam jednak jego dokonania tj. istotnie znakomite publikacje regionalne (w mojej opinii bliskie doskonałości jeśli nie doskonałe) oraz efekty urzędowania w Malborku, czyli likwidacja wszystkiego co było zabytkiem lub rokowało na wpis a leżało w gestii samorządu. Choć nie do końca potrafię przypisać mu poszczególne przykłady rozbiórek, bo nie znam dokładnych dat urzędowania. Tak czy siak polityka wobec zabytków w Malborku (wyłączywszy Zamek) była i jest taka - burzyć co się da, czego nie da rady, zostawić, samo się zawali. Oczywiście rozumiem, że nie jest to tak naprawdę odpowiedzialność pana Bartona czy innego miejskiego KZ, którego stanowisko w obecnym umocowaniu prawnym jest tylko figurą niezbędną do przeprowadzania zgodnych z literą prawa procedur nie mających nic wspólnego z ochroną zabytków. Tak było i jest w Malborku, tak jest i będzie w Elblągu. Szkoda tylko, że ludzie skądinąd bardzo kompetentni, muszą to firmować swoimi nazwiskami. No i w efekcie dochodzimy do punktu w którym jesteśmy bez zabytków z atrapami stanowiącymi ich tani plastikowy ersatz - polecam wpis na blogu Filipa Springera - smutne podsumowanie kondycji hanzeatyckiego Elbląga.

BobB.