UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Pani Aniu, podziwiam Pani postawę, sama mam cudowną córeczkę i tak bardzo boję się każdego dnia o nią. Ona jest największym szczęściem w moim życiu i jest częścią mnie. Mnie bez niej nie ma. Nie wiem jakbym postąpiła na Pani miejscu ale dzięki tej książce wielu rodziców chorych dzieci poradzi sobie z sytuacją w jakiej się znajdują. Byłam też na bieżąco na Pani blogu i już tamte teksty dawały wiele otuchy w codziennym życiu. Pozdrawiam i życzę wielu powodów do uśmiechu w życiu codziennym :)

MarRat