UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Pan OFICER(niewiadomo dlaczego az tak wysoki stopień), trzyma stronę rowerzystów, normalka, by nie stracić ich poparcia. Prawda jest taka że ani kask ani ubezpieczenie nikogo nie uchroni przed samym wypadkiem. Ma na celu zminimalizować skutki. Jeżeli chodzi o ilość wypadków, to niech pan ujmie to procentowo, do ilości uczestników ruchu. Obowiązkowa karta rowerowa to podstawa, nawet 30 lat temu gdy ilość pojazdów była 20X mniejsza, gliniarz za jazdę bez karty i niesprawnym rowerem wykręcał wentyle i zabierał pompkę. OC jak kto chce, ale wrazie "W", lepiej niech szkody pokrywa ubezpieczyciel. Rowerzyści myślą że wszyscy powinni mieć obowiązki tylko nie ONI. Was czasami poprostu jest trudniej zauwazyć w gąszczu świateł i ostrego słońca. Dlatego jestem za obowiązkiem OC, KARTY ROWEROWEJ, a POZA MIASTEM -KAMIZELEK ODBLASKOWYCH. AMEN
ventyl