UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

chcębyćmatką - dobrze napisałaś - "chcę", "JA chcę", myślisz tylko o sobie i o swoim chorobliwym pragnieniu. A teraz mam pytanie, czy poddając się in vitro dasz sobie wszczepić jeden zarodek? Czy kilka? A jeśli przyjmie się za dużo, to resztę zamrozisz? czy może jak nie będzie Cię stać na opłacanie zamrożonych zarodków, to uciszysz sumienie i zdasz się na klinikę? A czy gdybyś zaszła w ciązę i poroniła we wczesnej ciąży, to mówiłabyś, ze straciłaś dziecko czy płód? Chyba obie wiemy, ze rozpaczałabyś. A będziesz płakać po tych zarodkach, które odpadną w brutalnej selekcji? Dla mnie in vitro jest obrzydliwe, a katoliczką nie jestem. Rozumiem ból z niemożności posiadania dzieci, ale jest mnóstwo dzieci, które już żyją i potrzebują by ktoś je pokochał. Chcesz mieć dziecko, to je adoptuj, nie bądź egositką. Zapamiętaj też jedno - in vitro to mała aborcja. Przeszczep serca jest ratowaniem życia, in vitro zabieraniem życia. Proste i logiczne, ale cóż. .. nie każdy ma sumienie.

Dziovanna