UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Hmm pomysłów wiele, każdy chybiony - elblążanie wydali pieniądze na referendum zamiast na basen. Jeśli nie pojawi się inwestor prywatny nikt nie da pieniędzy na to aby ktoś inny mógł ze złoba wcinać. A dnem totalnym tego basenu jest proszenie o pomoc kogoś, kogo przodkowie żyli wiele lat temu w Elblągu. Idąc tym tropem teoretycznie i statystycznie każdą ważną osobę można by poprosić o pomoc. Tu krewny, tam bliski przyjaciel, tam sentyment do hanzy, tam najlepsze wakacje. Bzdura. Jedyną ale i tak mizernie sensowną opcją jest zorganizowanie akcji - koncertu - i zbiórki pieniędzy. Albo z innej beczki :założenie firmy w której udziały będą uzależnione od wpłaty (każdy z elblążan może wpłacić) - i wtedy się okaże, iż nikt się nie zgłosi bo się dowie iż nigdy na tym nie zarobi. 'Nie ma nic za darmo a ten biznes jest wtopą finansową - nigdzie się nie zamyka i dlatego tego basenu nie ma.