UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Choć moja bytność na tym łez padole rozpoczęła sie w krainie wiecznej szczęśliwości rodem ze wschodu i towarzyszyła mi przez pół życia dyskretnym urokiem tumaństwa, księżycowej gospodarki i ogólnie rzecz biorąc prostactwa w każdym calu, po roku 90-dziesiatym jawiła się nadzieją na zmianę wielu tych przymiotów. Stało się jednak - jak zwykle - pozostaliśmy w sferze dotychczasowych niby standardów i sposobów koegzystencji, bo czym może się różnić socjalizm czarny od czerwonego - tylko kolorem, a i jeszcze jednym - endeckim a właściwie faszyzującym smaczkiem katolickiej wyrozumiałości dla inności, w której zeszła epoka została pobita na głowę.

MiejscowyAborygen