UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Do "wkurzony" Ja również byłem na miejscu zdarzenia. Twierdzisz, że kierująca astrą przyjęła mandat bez dyskusji? Były mocne dyskusje, a nawet mowa o sprawie w sądzie. Ponieważ kierująca astrą twierdziła mocno, że ona miała zielone światło. Dopiero, gdy zeznania świadka przedstawiono, zmieniła ona zdanie i stwierdziła, że prawdopodobnie spojrzała na zielone światło dla jadących prosto. Więc to co opowiadasz to jest stek bzdur. Gdyby toyota wyhamowała nie doszło by do wypadku? Uważam, że jak ktoś rusza na zielonym, a inna osoba na czerwonym z jakiej racji ta pierwsza ma być współwinna? Toyota jechała prawidłowo a astra ruszyła na czerwonym i jest to ewidentny błąd kierującej astra bezdyskusyjnie. A twierdzenie, że policja była stronnicza - mocne słowa. Skoro byłeś na miejscu jak twierdzisz trzeba się było wypowiedzieć. A kierująca astrą na drugi raz musi być bardziej skupiona na drodze, bo najwyraźniej coś ją rozkojarzyło. To, że kobieta nie ma pieniędzy z ubezpieczalni i ma mandat i pkt? No chyba tak działa nie przestrzeganie zasad ruchu drogowego.

k86