UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Tak to szczera prawda, że tylko bezpartyjny "Czas Na Wolny Elbląg" zorganizował, zaangażował elblążan, zebrał wymaganą ilość podpisów i z ogromną pomocą mieszkańców odwołał władze Elbląga. To przedstawiciele grupy referendalnej "Czas Na Wolny Elbląg" na wietrze i mrozie zbierali podpisy. To "Czas Na Wolny Elbląg" został ukarany przez sędziego (przeciwnika demokracji który nawet nie sprawdził legalności swojej decyzji ale co tam wszystko poszło na koszt niezawisłości) karą 500 zł za nagłaśnianie terminu referendum. To władze miejskie zarzucały grupie referendalnej kradzież prądu (chyba wiaderkami). To Straż Miejska szykanowała "Czas Na Wolny Elbląg" (czy jest sens utrzymywać takową która wykracza poza statutowe ramy bezkarnie?). A gdzie były jakieś partie ? Nie było nikogo ! A gdzie była pani Gelert (teraz przeprasza po fakcie), nawet na myśl jej nie przyszło aby się zainteresować sytuacją w Elblągu. Gdzie była gdy dyspozytornię pogotowia przenoszono do Olsztyna a rakietówkę do Gołdapi? Tylko bezpartyjny "Wolny Elbląg"z Lechem Kraśniańskim uzyskał prawdziwe poparcie mieszkańców, których już partyjne reklamówki nie omamią, bo elblążanie umieją oddzielić ziarno od plew !
Pitowiecki