UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Odnośnie wpisów powyżej. Były konsultacje społeczne odnośnie podwórka, nie było Państwa na nich więc proszę teraz nie pisać, że nie takie, siakie i owakie. Trzeba było przyjść samemu albo kogoś wysłać. Na konsultacjach były osoby mieszkający na Teatralnej i to właśnie Oni kłócili się o takie podwórko a nie inne. Może tylko piasku miało nie być ale mam nadzieję, że to sytuacja przejściowa. Pani Śliż nie miała tu nic do powiedzenia. Najwięcej miał mieszkaniec "społecznik" emerytowany wojskowy, który najwęcej wykłócał się o takie a nie inne "kreatywne" podwórko. Państwa sąsiad, do niego pretensje. A co do kosztów to jak dobrze się orientuję, ledwo co wystarczyło, pochodźcie na konsultacje społeczne to i o cenach się dowiecie, albo sami w firmach zapytajcie. 100tyś na "kreatywne" podwórko to g. .no a nie pieniądz. Zdrowia życzę.
~zrezygnowany