UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Będąc na wakacjach w Bieszczadach dokładnie w Wołosatem. Zostawiłem w miejscowej jadłodajni aparat foto a że mi się spieszyło na Słowacje a droga daleka to o swoim gapiostwie zorientowałem się dopiero dnia następnego. Wróciłem i pani kelnerka bez pytania oddała mi moją zgubę, nie pytając o znaleźne, kiedy zaproponowałem że przecież należy się - odmówiła zostawiłem więc napiwek 300 zł za pyszną kawę :)

ot i cala historia