UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Alicja: Jak Twoim zdaniem należy interpretować takie stwierdzenie, cyt.: „Przy przekształceniu prawa do lokalu zasadą jest wpłacenie wartości wkładu, która odpowiada tzw. umorzeniu kredytu.” Czyli, że jak czł. Spółdzielni chce opuścić to gremium, to umorzenie przepada? To znaczy, że tylko Zarząd SM ma prawo do umorzenia, natomiast spółdzielcy – nie? Aby zostać czł. Spółdzielni SM kandydat musiał zgromadzić wymagany wkład, zakład pracy mu udzielał zapomogi bezzwrotnej na te mieszkanie, musiał odbyć staż (średnio 8 lat), po otrzymaniu mieszkania spłacał kredyt doliczany do czynszu. W 90 roku SM nakazało pilnie spłacać zadłużenie kredytowe, gdyż reforma finansów p. Balcerowicza podrażała go o 400%. Ludzi to zrozumieli i dopłacili wymaganą kwotę. Teraz okazuje się, że kredyt jeszcze wisi, że państwo umarza kredyt, ale nie swoim obywatelom i członkom spółdzielni, tylko Zarządowi? Nic z tego nie rozumiem. Administrator, czyli Zarząd, jeszcze raz chce sprzedać te mieszkania ich prawnym posiadaczom? Ten mój wywód może brzmi naiwnie, ale bez powszechnego uwłaszczenia obywateli nic z tego nie wyjdzie. Może należałoby wrócić do pomysłu Ministra Lewandowskiego? Choć być może, ten Jego bon prywatyzacyjny za całe 20 zł. i dumnie przekazany,- przez wyznaczony bank,- każdemu obywatelowi RP na podstawie dowodu osobistego, to już cała majątkowa wartość naszego państwa?

oset