UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Powiem tyle - każdy (budowlaniec), który widział umowę na podwykonawstwo wiedział, że to pachnie przekrętem. Każdy myślący, który widział, co się dzieje fizycznie na tej drodze przez długie miesiące od daty rozpoczęcia kontraktu (prace pozorowane i biuro tych kilku kolesi, którzy organizowali powoli robotę szukając podwykonawców) - czyli nic - wiedział, że to pachnie kolejnym przekrętem. Pytanie - co robi inwestor (państwo =>miasto =>nasza kasa) widząc to wszystko (bo przecież każdy mógł to zobaczyć, nawet nie patrząc w dokumenty, a oni mieli do wszystkiego dostęp) - nic; ) Pytanie zatem - po co w ogóle to para-państwo? Światem już coraz bardziej rządzą koncerny (i stojące za nimi banki, ładujące was fikcją monetarną, w którą wierzycie), a tzw. "pańśtwa" sąpowoli na usługach koncernów i banków - bo mają już mniejsze budżety niż największe korporacje na świecie. A jak do tego dochodzi? - np. ustawiając przetargi tak, by nie brały ich lokalne firmy - wystarczy wejśćna stronę GDDKiA i zobaczyć, ile polskich WYKONAWCÓW (nie podwykonawców) robi w Polsce drogi. Dla informacji dodam, że >70% banków w tym kraju już nie należy do "Polaków", i jakoś wielu ludzi ze "świecznika" to specjalnie nie martwi (no przecież każdy u żłobu chce mieć w końcu tą daczęw Hiszpanii; )). Zobaczcie lepiej co się działo i dzieje na Islandii, i dla czego mass-media głównego ścieku o tym milczą.
Polski Anarchista