UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Można się z przesłaniem, ,Ruskiego Miesiąca'' nie zgadzać. Ale lepiej nie wykazywać się ignorancją mówiąc, że jest to bajka o złym księdzu i dobrym popie. Bo to znaczy się jest się głąbem, który nie rozumie co ogląda. To spektakl o nietolerancji i machinie biurokratycznej. To, że tą biurokracją i mechanizacją jest dotknięty zinstytucjonalizowany Kościół Katolicki? To jest fakt. Można z tym dyskutować, ale to fakt To, że dotknięty jest tym nasz cały kraj? To też nie ulega wątpliwości. Machina urzędniczych paradoksów zarówno w administracji jak i w instytucji KK gna sobie pomijając człowieka. O tym jest spektakl. Można się z nim nie zgadzać, można się oburzać. Ale na pewno to nie jest gniot. To spektakl zrealizowany perfekcyjnie, zarówno pod względem inscenizacyjnym, scenograficznym jak i formy i realizacji gry aktorskiej. Szkoda, że dyrekcja Teatru zmarnotrawiła tak doskonała realizację nie wysyłając tytułu na żadne festiwale. Elbląg na pewno miałby szanse zaistnieć na mapie festiwalowej Polski. Teraz to odgrzewana musztarda po obiedzie. Obiad był z 3 lata temu. A realizacja rewelacyjna jedna z najlepszych na przestrzeni 15 - 17 lat.

- Miau